Ochrona przyrody

Zwierzęta

Rośliny

Grzyby

Hydrografia

Pozostałe

Turystyka

Polecamy

Informacje, felietony

Jak długo żyją żółwie ????



Legendarna długowieczność żółwi sugeruje nam mylne przeświadczenie o stanie faktycznym. Wprawdzie po przekroczeniu bariery bezpiecznego rozmiaru mają większe szanse przeżycia, to jednak nie maleją zagrożenia dla całych populacji i pojedynczych osobników. Mało jest w naturze dużych przedstawicieli tej grupy zwierząt. Żółwie słoniowe, skórzaste i inne gatunki morskich są  nielicznymi gigantami. Także żółw sępi czy chelydra nie są małe i do tego bywają groźne, także dla ludzi. Większość gatunków jednak posiada rozmiar  średni lub mały. Taki rozmiar zachęca do hodowania, traktowania jako osobliwej zabawki, zwłaszcza roślinożerne gatunki lądowe.

Osiągnięcie wieku sędziwego przez  żółwie zależy od gatunku i miejsca jego występowania oraz panujących warunków zewnętrznych tj.  klimatu, presji drapieżników i zmian środowiskowych. Od poczęcia do ujrzenia światła dziennego, w zależności od gatunku i strefy geograficznej, bezpieczna jest tylko niewielka część złożonych jaj. Powodem podstawowym są drapieżniki specjalizujące się w wyjadaniu złóż. Także niekorzystny klimat ma wpływ na prawidłowy rozwój zarodków. Tak jest w przypadku żółwia błotnego, szczególnie w granicznych dla gatunku rejonach występowania, do których należy nasz region Warmia i Mazury.
Od wyklucia z jaj i wyjścia z ziemi, w której inkubowały się przez około 100 dni jaja, do osiągnięcia dojrzałości płciowej –  przeżywa około 1%  osobników. Przedstawione liczby dotyczą wersji optymistycznej w warunkach, na które nie ma wpływu człowiek. Chodzi tu głównie o działanie drapieżników, warunki termiczne, choroby, anomalie rozwojowe i inne czynniki naturalne.

W warunkach hodowlanych niektóre osobniki osiągają wiek znacznie przekraczający 100 lat. Drapieżnictwo i anomalie pogodowe ich nie dotyczą i skazane są ewentualnie na łaskę bądź niełaskę człowieka. Mogą wówczas osiągać rekordy długowieczności.
Żyjące na wolności żółwie także osiągają sędziwy wiek kilkudziesięciu lat. Nadal spotykam dorosłe osobniki znakowane przeze mnie 30 lat temu. Nadal zachowują dobrą kondycję, także rozrodczą. Ta grupa zwierząt rośnie całe życie i do końca swych dni jest aktywna rozrodczo.
To też jest wersja optymistyczna.
Pesymizmem natomiast napawa świadomość tego, że w zawrotnym tempie, przekształcane ludzką ręką środowisko, ogranicza obszary występowania tych zwierząt.
Pisałem wcześniej o rodowodzie tych gadów, sięgającym 250 milionów lat życia na ziemi w formie niemal nie  zmienionej. Znane z naszych terenów świadectwa dotyczą rodzimego gatunku a właściwie jego szczątków pochodzących sprzed około 6 tysięcy lat.
To nasz region posiada takie skarby natury.
Przekształcając naturalne środowisko życia żółwi człowiek stał się podstawowym i najważniejszym zagrożeniem dla tych zwierząt w skali całego świata. Nawet bezkres oceanów nie jest barierą do odbywania cyklicznych wędrówek żółwi morskich. Kurczą się natomiast w zastraszającym tempie miejsca do składania przez nie lęgów. Z zanieczyszczoną wodą te zwierzęta także radzą sobie dobrze. Brakuje jednak wszystkim populacjom równowagi w naturalnym przyroście u ich przedstawicieli.
Czy mamy tego świadomość ?  

ytuł tego felietonu w zasadzie powinien brzmieć „ Jak długo jeszcze będą żyły żółwie?”

Biorąc pod uwagę wszystkie gatunki żółwi na  świecie we wszystkich miejscach ich występowania ich przyszłość nie  wygląda różowo. W zastraszającym tempie zanikają plaże ciepłych mórz na które dawniej bardzo licznie składały jaja te gady. Miejsca wprawdzie są ale nie ma na nich żółwi, są za to leżaki. Tysiące żółwi stepowych zostało wywiezionych przez  „turystów” ze stepów bliskiego wschodu w celach handlowych. W wielu miejscach zanikły całe bardzo liczne populacje. Całe populacje zniknęły także z terenów Grecji i innych krajów bałkańskich.

Zastraszające tempo wycinania dżungli amazońskiej przeraża wszystkich światłych ludzi. Giną bezpowrotnie nie tylko gady ale i setki innych gatunków.
Pojawiające się co jakiś czas apele, informacje i protesty w sprawie naturalnych siedlisk różnych gatunków traktowane są z pobłażliwością, uśmiechem a czasem złością.

Przecież jakiś motylek, ptaszek, żabka czy żółw nie mogą być ważniejsze od człowieka.
 Nie chodzi w tym wypadku o życie człowieka  a o życie  tego co nas otacza. Jakie mamy prawo do dowolnego dysponowania innym życiem niż ludzkie w imię doraźnych nieuzasadnionych często interesów. Od dawna obserwuję tą grupę zwierząt z coraz większym przeświadczeniem, że następne pokolenia za kilkadziesiąt lat nie będą widziały aktywnych, także rozrodczo, tych osobliwych fascynujących i nadal tajemniczych przedstawicieli grupy wymarłych już dinozaurów. Smutkiem napawa też fakt, że często działania na rzecz ich ochrony mają charakter pozorny gdyż nie zawsze odzwierciedlają faktyczne potrzeby gatunku.  Najczęściej ma ktoś z tego wymierną korzyść.


Zachęcam do kontaktu w sprawie tego i innych gatunków zmiennocieplnych te osoby, dla których nie są one obojętne.



Krzysztof Majcher

www.krzysztofmajcher.pl


[ - 2014-02-03]



 

O nas...

Partnerzy